life...love, dance and many many trouble...
Blog > Komentarze do wpisu
wczorajsza notka (zamieszczona z powodu jakichs problemow z serwerem dopiero dzis)

czy ja mam takie trudne do zapamietania imie?

wczoraj,ze skierowankiem od firmy, odwiedzilem lekarza medycyny pracy. wszystko ladnie pieknie, badanie, wywiad, na koncu wypisanie zaswiadczenia i rachuneczku i do domku. nawet nie pomyslalem zeby wczesniej sprawdzic.czytam to co tam doktorek napisal i co ? i nazywam sie Jerzy !!
jaki Jerzy?!? Jedrzej no i wszystko byloby w porzadku. doktorkowi cos musialo sie pomieszac ze mnie przechrzcil.
z Jerzym nie jemu pierwszemu sie wydarzylo, ale ta druga historia nie warta jest waszego czasu.
na szczescie kiedy dzis sie pojawilem u tego samego lekarza od razu wiedzial o co chodzi i przeprosil za pomylke :)  oczywiscie poprawil wszystko  :)

wielokrotnie przeinaczano moje imie na Blazeja (jakie tu podobienstwo?), no i standardowo Andrzej.
jak slysze po raz ktorys z rzedu od tej samej osoby Andrzej, to przyznaje, krew mnie zalewa, ile mozna tlumaczyc i powtarzac (?!?) Jedrzej to nie Andrzej, choc na Andrzeja Jedrek czasem wolaja.

lubie swoje imie. kiedys Jedrkow nie bylo tak wielu jak teraz wsrod dzieci urodzonych po 1980 roku

kolorkowych snow
¶roda, 01 lutego 2006, truman66
Komentarze
2006/02/02 12:33:58
"Jędru¶, jam ran twych niegodna całowac"
Widisz, Kmicic Andrzej był, a nawet jego dziewczyna zapamiętac nie mogła.

Mam to samo, nikt magratka zapamiętac nie moze. Jakby to było, kurcze jakies skomplikowane, ech...
;>
-
2006/02/02 18:53:54
Andrzeje prawie od zawsze byli zdrobniale Jedrkami nazywani :)
-
2006/02/02 18:54:56
a Oleńka nie byla dziewczyna Kmicica :)
-
2006/02/03 12:58:08
Ale chciala byc, tylko sie krygowala tak cnotliwie:P
-
2006/02/03 12:58:41
Zreszta, sama bym chciala byc, i pewnie tez bym sie krygowala, tyle ze ja to obludnie :)
-
2006/02/03 14:08:18
:)
-
2006/02/03 20:08:46
A więc Andrzeju... :P
-
2006/02/04 14:49:11
eehhh........... juz nawet nie chce mi sie nic mowic co do panow na A. i J. :)